Aktualizacja – wpis 1-lip-2026 r. (wpis 1)
Zanim zabrałem się za pisanie tego artykułu, zdałem sobie sprawę, że najtrudniej jest napisać pierwsze zdanie, ale jeszcze trudniej jest wiedzieć kiedy skończyć całą treść. Pisanie to nie tylko uwolnienie własnych myśli, ale spowodowanie, że będą one przyjemne w odbiorze dla czytelnika.
Treść tego wpisu będzie mieć dla Ciebie charakter mojego pamiętnika – podsumowania procesu, którym jest publikacja książki modelarskiej. Zgodnie z zapowiedzią, chciałbym opisać drogę, której początek zaczyna się właśnie w tym pierwszym wpisie. Z góry założyłem, że przedsięwzięcie przeniesienia mojej pasji w modelarstwie kartonowym jest równoznaczne z tym, że chcę dzielić się tą inicjatywą w każdym kroku, który stawiam jako nowicjusz w „branży piśmienniczej” łącząc te zapędy z pasją modelarską i dzieleniem się swoimi doświadczeniami oraz innymi modelarzami, których kunsztu nie można pominąć.
O rozdziałach, treściach merytorycznych, o wszystkim co jest potrzebne w tej pasji – napiszę w innych artykułach. To nie tylko forma dzielenia się doświadczeniem, „jak napisać książkę”, bo uwierz mi – to wcale nie jest takie łatwe jak wygląda.
Chciałem dzisiaj napisać o czymś ważnym. O czymś ważniejszym, niż sama publikacja. O czymś, co nie utożsamia mnie jako „inicjatora” tego przedsięwzięcia. Chcę rozpocząć pierwszy i oficjalny rozdział, którego nie znajdziesz w książce.
Postanowiłem, że cały proces publikacji będzie opisany szczegółowo – bo nie czuję się jako autorytet, nie czuję tego, że jestem tym, który może „sobie pozwolić” spełnić swoje marzenia dotyczące publikacji własnego wydania. Każdy z Nas może to zrobić i jeśli kiedykolwiek i gdziekolwiek taka inicjatywa będzie – będę ją wspierał i dopingował, bo uważam, że każda przyjazna forma utrwalenia tej dziedziny sztuki jest warta zaangażowania energii i czasu.
Ale czytasz ten wstęp, bo postanowiłeś/aś być częścią tego przedsięwzięcia. Ja również czuję, że to co rodzi się w Naszych oczach, nie jest tylko „moją” inicjatywą. Nigdy nie chciałem, żeby coś było „moje” lub „Twoje”. Zawsze chciałem, żeby było „Nasze”.
Właśnie w ten sposób od samego początku potraktowałem wyzwanie, jakim jest ta publikacja. Chcę, aby to było „Nasze dzieło”. To jest jeden z wielu czynników, który daje do myślenia.. „hej, przecież autor jest jeden”. Możemy być na tym samym „pokładzie”, nikt tutaj nie stoi piedestałem, nikt nie jest ważniejszym. I to determinuje mnie , żeby razem z Tobą powstała ta publikacja, bo traktuję to jako wspólne dzieło.
Zanim powstało publiczne ogłoszenie, miałem cały czas w głowie ten moment, w którym naprawdę mogę samemu sobie uświadomić, że trud i poświęcenie czasu jest naprawdę adekwatne do tego, że to moment w życiu, kiedy robię coś, co wnosi wartość dla społeczności na „skalę”. To jeden z tych postów, w których nie widać jak sklejam model. Nie ma zdjęć, nie ma czegoś, co powoduje, że czytając ten tekst poznajesz techniki, narzędzia.
To jeden z postów, w którym chciałem podziękować.
To ten pierwszy z cyklu „pamiętnika”, którego czytając jesteś częścią czegoś, dzięki czemu, właśnie dzięki Tobie ta pasja, jaką jest modelarstwo kartonowe, przechodzi do kolejnego rozdziału..
Dla wielu z nas – to nie rozdział. Bo tej pasji nie da się podzielić. To nie będzie „podręcznik”, ani „powieść”. To nie będzie publikacja, w której znajdzie się mój punkt postrzegania „modelarstwa kartonowego”.
To będzie coś „innego”. Będzie dużo zdjęć, opisy technik. Wspomnienia. Cytaty. Wasze techniki. Ta książka będzie wspólnym dziełem.
Książka nie będzie „wydrukiem”. Będzie upamiętnieniem Naszej sztuki. Mojej sztuki i Twojej.
W tym pierwszym poście mógłbym napisać o liczbach i statystykach. Traktuję ten wpis jako „relację” z procesu, który nie jest łatwy. Proces publikacji nie wygląda tak, jak większość osób myśli. Uwierz mi, że to coś więcej niż „zbiórka” czy pomysł.
Dla uwiecznienia i podziękowania wszystkim, którzy poświęcili zaufanie – dla osób, od których jest 95 wpłat, osób które uwierzyły, że ta inicjatywa jest czymś więcej, prezentuję odważnie ich wsparcie:










Książka dla modelarzy – od modelarzy
Chciałbym podziękować wszystkim którzy praktycznie wypychali mnie w kierunku realizacji własnych marzeń – tym, którzy sugerowali otworzyć zbiórki i możliwość wsparcia mojej twórczości.
Otrzymałem w ciągu tych lat wiele pochlebnych komplementów, ale co dla mnie najważniejsze i dzięki czemu podjąłem tą decyzję to argumenty na podstawie komentarzy, w których napisaliście o formie przekazywania przeze mnie tematyki modelarskiej. Ja sam lubię tworzyć, pisać i oczywiście sklejać modele. Nie zdawałem sobie sprawy, że to wszystko sprawi, że skleimy tutaj prawdziwą społeczność, brać modelarską, dzięki której nie tylko uwierzyłem, ale również poczyniłem już kroki, aby obrać kurs na głębsze wody.
Dlaczego ta książka w ogóle powstaje?
Przez ostatnie siedem lat prowadziłem blog kartonowe-hobby.pl. Pisałem poradniki techniczne, relacje z budowy modeli, opracowania historyczne, recenzje zeszytów z modelami, artykuły o materiałach i narzędziach. Przez siedem lat, tydzień po tygodniu, czasem rzadziej miesiąc po miesiącu – artykuł po artykule.
Kiedy niedawno policzyłem, ile tego wszystkiego jest — okazało się, że gdyby zebrać same teksty ze strony i złożyć je w książkę, wyszłoby ponad 400 stron drukowanych. (nie licząc zdjęć) Trzy, może cztery tomy poradnika.
To był moment, w którym przestałem pytać siebie czy napisać tę książkę. Zacząłem pytać: kiedy i jak…
Czego brakuje na polskim rynku wydawniczym?
Modelarstwo kartonowe ma w Polsce długą i piękną tradycję. Mały Modelarz, GPM, WAK, Answer, Haliński — to wydawnictwa znane każdemu, kto choć raz sięgnął po zeszyt z modelem. A jednak od czterech dekad nie powstała żadna pełnowymiarowa kompleksowa książka, która tłumaczyłaby tę pasję od podstaw do zaawansowanych technik. Żaden poradnik, który łączyłby praktyczne techniki z historią, ze źródłami, z katalogiem modeli i ze spojrzeniem kogoś, kto sam to wszystko składał własnymi rękami. Ta luka istnieje do dziś.
„Modelarstwo kartonowe. Poradnik modelarza” ma tę lukę wypełnić.
Ta książka nie powstaje w samotności przy biurku. Powstaje dzięki każdemu, kto przez siedem lat czytał, komentował, pytał i dzielił się swoją pasją na kartonowe-hobby.pl. Piszę ją jednym piórem — ale stoi za nim cała załoga.
Co znajdzie się w książce?
Książka będzie pisana z perspektywy praktyka — kogoś, kto popełniał błędy, szukał rozwiązań, testował materiały i opisywał każdy etap budowy. Planowane rozdziały obejmują:
- Podstawy i materiały — papier, karton, kleje, narzędzia. Co kupować, czego unikać i dlaczego.
- Techniki modelarskie — od wycinania i formowania, przez wręgi i szkielety, po impregnację, retusz i wykończenie.
- Relacje z budowy — rzeczywiste przykłady z komentarzem technicznym, nie tylko galerie gotowych modeli.
- Źródła i katalog — gdzie szukać modeli, jak czytać plany, co warto mieć na półce.
- Sugestie darczyńców — pomysły i sugestie wszystkich osób zaangażowanych w hojną publiczną zrzutkę środków finansowych potrzebnych do realizacji tego przedsięwzięcia.
Nie będzie to suchy podręcznik. Będzie to książka, którą chciałbym sam dostać, kiedy zaczynałem.
Dlaczego zbiórka, a nie wydawnictwo?
To nie jest moja książka. To jest nasza książka.
Od początku wiedziałem, że cokolwiek napiszę, nie będzie dziełem jednej osoby. Blog kartonowe-hobby.pl zawsze był monologiem, ale z czasem — był rozmową. Wasze pytania w komentarzach kształtowały kolejne artykuły. Wasze relacje z budów inspirowały moje. Wasze błędy i sukcesy trafiały w formie wniosków do kolejnych poradników.
Teraz te rozmowy zamieniają się w książkę.
„Modelarstwo kartonowe. Poradnik modelarza” to pierwsze w Polsce kompletne kompendium modelarstwa kartonowego — stworzone przez społeczność, sfinansowane przez społeczność, napisane jednym piórem modelarza. Dla tych, którzy już składają. I dla tych, którzy dopiero zaczną.
Za sto lat ktoś wyjmie tę książkę z półki (lub w wersji cyfrowej : ) i dowie się, jak wyglądało Nasze Hobby dzisiaj, tak jak dzisiaj wyjmujemy książki m.in sz.p Henryka Wiszniewskiego i podglądamy jak wyglądało to hobby 40 lat temu.. Co potrafiliśmy zrobić z kartonu, kleju i pasji. I że potrafiliśmy to razem utrwalić!
Co zyskujesz jako Mecenas wspierający?
Zbiórka trwa 12 miesięcy. W tym czasie regularnie informuję o postępach — co zostało napisane, co poprawione, co trafiło do składu. Ale mecenasi wspierający to nie tylko obserwatorzy. To współtwórcy.
Twój wpływ na treść książki
Każdy mecenas wspierający ma realny głos w tym, co znajdzie się w książce. W trakcie trwania zbiórki będę regularnie ogłaszał otwarte głosowania na tematy rozdziałów — które techniki opisać szczegółowo, które modele omówić jako przykłady, które pytania z siedmiu lat bloga zasługują na wyczerpującą odpowiedź. To Wy zdecydujecie, co trafi na strony.
Ta książka ma być odpowiedzią na pytania, które naprawdę chcecie zadać — nie na te, które autor uznał za ważne w samotności przy biurku.
Twoje imię w książce — na zawsze
Na pierwszej stronie „Modelarstwo kartonowe. Poradnik modelarza” znajdzie się dedykacja, której żadna inna książka o modelarstwie kartonowym nie ma:
„Ta książka powstała dzięki społeczności modelarzy, którzy uwierzyli w ten projekt zanim jeszcze napisano pierwszą stronę. Poniżej — ich imiona.”
Każdy mecenas wspierający, który wesprze zbiórkę, zostanie wymieniony z imienia i nazwiska (lub pseudonimu — do wyboru) na tej stronie. Nie w drobnym druku na końcu. Na pierwszej stronie. Jako współautor tego, co trwa.
Egzemplarz z autografem i dedykacją imienną
Każdy wspierający, który zdecyduje się na zakup książki po jej wydaniu, otrzyma egzemplarz z odręcznym autografem i imienną dedykacją — napisaną przeze mnie osobiście, nie stempelkiem. Jeśli chcesz, żeby na Twojej książce widniało coś konkretnego — napisz mi, a dopilnuję tego.
Zaproszenie dla wydawnictw, klubów i organizacji modelarskich
WERSJA 2.0 – ZAKTUALIZOWANA (zmieniono: usunięto wymóg finansowy jako warunek uczestnictwa, wsparcie zbiórki i promocja mają charakter wyłącznie dobrowolny)
Modelarstwo kartonowe to dziedzina, która od dekad żyje dzięki pasji wydawców, sklepów, firm – jednym słowem przedsiębiorców i działaczy, którzy tę pasję rozumieją i pielęgnują. „Modelarstwo kartonowe. Poradnik modelarza” to pierwsza od blisko półwiecza polska książka, która tę dziedzinę opisuje kompleksowo — i chcę, żeby jej powstanie było wspólnym dziełem całego środowiska.
Zapraszam wydawnictwa modelarskie, sklepy oraz firmy z branży do objęcia patronatu nad tym projektem.
Co się zmieniło w stosunku do poprzedniej wersji zaproszenia?
W pierwotnej wersji napisałem, że uczestnictwo jako sponsor instytucjonalny wiąże się z wpłatą finansową na zbiórkę. To był błąd w sformułowaniu, który chcę naprostować. Żadna wpłata nie jest wymagana ani oczekiwana. Udział w projekcie jako partner instytucjonalny jest całkowicie dobrowolny i bezpłatny – zarówno jeśli chodzi o wsparcie finansowe zbiórki, jak i o promocję projektu w mediach społecznościowych. To Wasza decyzja, w jakiej formie i czy w ogóle chcecie być częścią tego projektu.
Jak wygląda partnerstwo instytucjonalne?
Każde wydawnictwo, sklep, klub lub organizacja modelarska, która zdecyduje się wziąć udział w projekcie, otrzyma:
— dedykowaną część na stronach partnerskich w odpowiednim rozdziale w książce z logo i krótką informacją o firmie lub wydawnictwie — imienne podziękowanie w rozdziale „Podziękowania i partnerzy wydania” wraz z informacją o roli, jaką odegrał w powstaniu tej publikacji — dwa egzemplarze autorskie do własnej dyspozycji — do rozdania klientom, na stoisko festiwalowe lub jako prezent dla społeczności — wzmiankę na blogu kartonowe-hobby.pl i kanale YouTube w materiałach związanych z premierą książki.
Uczestnictwo nie wymaga żadnej wpłaty. Jeśli jednak chcesz dodatkowo wesprzeć zbiórkę finansowo na Patronite — możesz to zrobić dobrowolnie, w dowolnej kwocie, w dowolnym momencie. To gest, którego nie zapomnę — ale który nigdy nie będzie warunkiem obecności Twojej firmy w książce.
Kto może wziąć udział?
Ze względu na charakter publikacji zaproszenie kieruję wyłącznie do podmiotów, które faktycznie działają w branży modelarskiej:
— sklepy modelarskie stacjonarne i internetowe (NIP/REGON) — wydawnictwa publikujące modele kartonowe — zrzeszone kluby i organizacje modelarskie — istniejące i prosperujące grupy dyskusyjne i fora modelarskie, których rejestracja domeny internetowej była nie wcześniej niż 3 lata temu od dnia 1 stycznia 2026 r.
Kolejność stron partnerskich w publikacji będzie alfabetyczna, w działach tematycznych.
Strona partnerska to nie reklama. To podziękowanie.
Trwałe, wydrukowane i obecne w każdym egzemplarzu, który trafi na półkę modelarza. Za rok, za dziesięć lat, za pół wieku.
Zgody i prawa do wykorzystania logo oraz znaków towarowych
Przystąpienie do projektu jako partner instytucjonalny jest równoznaczne z wyrażeniem wstępnej zgody na wykorzystanie logo, nazwy oraz znaków towarowych danego podmiotu wyłącznie na potrzeby wydawnicze i promocyjne związane z publikacją „Modelarstwo kartonowe. Poradnik modelarza” — w tym w samej książce, w materiałach towarzyszących premierze oraz na blogu kartonowe-hobby.pl i kanale YouTube.
Zgoda wstępna nie zastępuje umowy formalnej. Na odpowiednim etapie produkcji każdy partner instytucjonalny zostanie poproszony o podpisanie indywidualnej umowy licencyjnej, która szczegółowo określi zakres i warunki wykorzystania jego wizerunku, logo i znaków towarowych. Umowa ta będzie dokumentem dwustronnym — chroniącym zarówno prawa partnera, jak i autora publikacji.
Wszelkie koszty związane z udzieleniem licencji leżą po stronie budżetu zbiórki i nie obciążają partnera instytucjonalnego ani autora.
Przesyłając materiały graficzne (logo, znaki towarowe, materiały promocyjne) na adres [email protected], partner potwierdza, że jest ich prawnym właścicielem lub posiada pełne prawo do ich udostępnienia na opisanych powyżej warunkach.
Jednocześnie informuję, że nazwa i znak „Kartonowe Hobby” oraz adres kartonowe-hobby.pl stanowią chroniony znak rozpoznawczy autora i twórcy niniejszego projektu — Michała Mielewczyk. Udział partnerów instytucjonalnych w projekcie nie przenosi na nich żadnych praw do znaku „Kartonowe Hobby” ani do powiązanych z nim materiałów.
Wzajemna promocja — mały gest, wielki efekt
Jeśli chcesz podzielić się informacją o zbiórce ze swoją społecznością — będę za to szczerze wdzięczny. Nie jest to wymóg ani warunek uczestnictwa. To po prostu gest, który może sprawić że książka dotrze do ludzi, którzy na nią czekają, nawet jeśli jeszcze o niej nie wiedzą.
Jeśli zdecydujesz się umieścić link do zbiórki na swojej stronie lub opublikować post w mediach społecznościowych — to czyn, którego nie zapomnę i który wróci do Ciebie w postaci wdzięczności całej społeczności modelarskiej.
Jeśli Twój klub modelarski, Twoja firma lub wydawnictwo chce być częścią tego projektu — napisz bezpośrednio na [email protected]. Szczegóły ustalimy indywidualnie.
Kilka słów podsumowania zmian w stosunku do wersji 1.0 – tak żebyś miał to czarno na białym:
W wersji 1.0 napisałem że sponsor “zobowiązuje się” do promocji i że wpłata finansowa jest częścią uczestnictwa. Oba sformułowania były błędem – tworzyły wrażenie transakcji i zobowiązań wzajemnych, których chciałem uniknąć. Wersja 2.0 rozdziela te trzy rzeczy całkowicie: uczestnictwo jako partner, wsparcie finansowe zbiórki i promocja w mediach społecznościowych są trzema niezależnymi i dobrowolnymi gestami. Możesz zrobić wszystkie trzy, dwa, jeden lub żaden – i w każdym przypadku jesteś mile widziany w tym projekcie.
Kiedy ukaże się książka?
Planowana premiera „Modelarstwo kartonowe. Poradnik modelarza” to późna jesień 2027 roku.
Zbiórka startuje w marcu 2026 i trwa 12 miesięcy. Po jej zamknięciu tekst trafia do redakcji, składu i drukarni. Premiera zaplanowana jest na listopad lub grudzień 2027 — w samym środku sezonu festiwalowego modelarstwa, kiedy książka trafi jednocześnie do rąk Mecenasów, do Empiku i do sklepów modelarskich w całej Polsce.
Dlaczego tak długo?
Blisko dwa lata od startu zbiórki do premiery to nie opieszałość — to odpowiedzialność wobec każdego, kto zdecyduje się wesprzeć ten projekt.
Dobra książka nie powstaje w pośpiechu. Tekst, który przez lata dojrzewał na blogu kartonowe-hobby.pl, musi teraz przejść przez kilka etapów, których nie można skrócić bez uszczerbku na jakości. Redakcja językowa, korekta merytoryczna, profesjonalny skład DTP, przygotowanie i kalibracja kilkudziesięciu fotografii, próbny wydruk i jego akceptacja — każdy z tych etapów wymaga czasu.
Mecenasi tej książki zasługują na publikację, której nie będą się wstydzić za dziesięć lat. Dlatego nie spieszę się — spieszę się powoli, jak w Naszej pasji.
Co wchodzi w skład kosztów publikacji?
Wydanie książki to znacznie więcej niż samo pisanie. „Modelarstwo kartonowe. Poradnik modelarza” przejdzie przez każdy z poniższych etapów:
- Redakcja językowa i korekta merytoryczna Każde zdanie czyta profesjonalny redaktor. Błędy w drukowanej książce zostają na zawsze — dlatego ten etap nie podlega negocjacjom.
- Profesjonalny skład i łamanie DTP Rozmieszczenie tekstu, zdjęć, tabel i ilustracji na stronach przez doświadczonego grafika. Od jakości składu zależy to, czy książkę czyta się z przyjemnością, czy z wysiłkiem.
- Projekt i wykonanie okładki Twarda oprawa z folią i tłoczeniem. Okładka to pierwsze, co widzi czytelnik — i ostatnia rzecz, na której warto oszczędzać.
- Opracowanie i kalibracja fotografii Retusz, kadrowanie i profesjonalne przygotowanie kolorystyczne każdego zdjęcia pod druk offsetowy. Fotografie drukowane na papierze kredowym wymagają innego opracowania niż obrazy publikowane na ekranie — to różnica, którą widać gołym okiem.
- Druk na papierze kredowym błyszczącym Wysoki nakład (1000 – 2000), pełny kolor, papier kredowy błyszczący gramatura 130g, format B5. Druk offsetowy to jedyna technologia, która przy tej objętości i nakładzie gwarantuje jakość fotografii i kolorystykę godną poradnika z prawdziwego zdarzenia.
- Twarda oprawa hardcover Gruba tekturowa okładka, szycie nićmi, trwałe złącze grzbietu. Książka, która ma stać na półce przez dekady, musi być zbudowana tak, żeby przez te dekady wytrzymała.
- Próbny wydruk i akceptacja Przed drukiem całego nakładu powstaje egzemplarz próbny — proof. To moment, w którym sprawdzam każdą stronę, każde zdjęcie i każdy kolor. Dopiero po akceptacji ruszamy z pełnym nakładem.
- Pakowanie i wysyłka do Mecenasów Każdy egzemplarz trafia do Mecenasa zapakowany tak, żeby dotarł bez uszkodzeń — z autografem i imienną dedykacją napisaną przeze mnie osobiście.
- Rejestracja ISBN i egzemplarze obowiązkowe Każda książka wydana w Polsce musi otrzymać numer ISBN i trafić do Biblioteki Narodowej jako egzemplarz obowiązkowy. To formalność, ale konieczna — bez niej książka nie istnieje oficjalnie jako publikacja.
Jak wesprzeć zbiórkę — krok po kroku
Wpłata przez Patronite.pl jest prosta i zajmuje dosłownie kilka minut. Oto jak to zrobić:
Krok 1 — Wejdź na stronę zbiórki Przejdź pod adres patronite.pl/kartonowe-hobby. Znajdziesz tam pełny opis projektu i aktualny stan zbiórki.
Krok 2 — Wybierz kwotę Wybierz jeden z dostępnych progów wsparcia lub wpisz własną kwotę. Każda wpłata — niezależnie od wysokości — zapisuje Twoje imię na pierwszej stronie książki. Uwaga! Kolejność imion na stronie z podziękowaniem w publikacji będzie kolejnością wg daty wpłat.
Krok 3 — Wybierz metodę płatności Patronite obsługuje płatności kartą, szybkim przelewem online (BLIK, PayU) oraz tradycyjnym przelewem bankowym. Wybierz tę, która jest dla Ciebie najwygodniejsza.
Krok 4 — Gotowe Po potwierdzeniu płatności otrzymasz automatyczną wiadomość e-mail z podziękowaniem oraz dalszymi instrukcjami — w tym prośbą o podanie imienia do strony podziękowań w książce.
Żeby wesprzeć inicjatywę zbiórki funduszy na książkę nie musisz zakładać konta na patronite.pl. Ale gorąco polecam, jeśli chcesz wspierać twórczość na blogu i wspólnie rozwijać kolejne projekty na kanale YouTube zapraszam do miesięcznego wsparcia na Patronite tutaj: https://patronite.pl/kartonowe-hobby lub bez potrzeby rejestracji konta w celu jednorazowego tipa na suppi.pl tutaj: https://suppi.pl/kartonowe-hobby. O szczegółach wspierania możesz przeczytać na oficjalnej stronie Patronite.pl albo tutaj: https://kartonowe-hobby.pl/wsparcie-finansowe-na-patronite/
Masz pytania lub problem z płatnością? Napisz bezpośrednio na [email protected] — odpiszę osobiście.
Słowo na koniec…
Siedem lat temu założyłem bloga, bo uważałem, że modelarstwo kartonowe zasługuje na więcej uwagi. Myślę tak samo dziś. Ta książka to nie jest projekt biznesowy — to próba utrwalenia i przekazania dalej czegoś, co budowałem przez lata razem z Wami: wiedzą, komentarzami, pytaniami, zdjęciami modeli przysyłanymi na maila.
Jeśli choć raz przeczytałeś artykuł na kartonowe-hobby.pl lub obejrzałeś film na kanale YouTube i pomyślałeś to mi się przydało — to ta książka będzie właśnie dla Ciebie!
Dziękuję, że jesteś na pokładzie.
Michał kartonowe-hobby.pl

Książka dla modelarzy – od modelarzy
Witam. Chciałbym wesprzeć tą zacną akcję, ale nie posiadam blika ani polskiego konta, jak mógłbym to zrobić. Pozdrawiam
Witaj. Dziękuję za chęć wsparcia. Z zagranicznego konta można zrobić przelew międzynarodowy na depozyt zbiórki, instrukcję napisałem tutaj: https://patronite.pl/post/96541/jak-wesprzec-bez-posiadania-rachunku-bankowego-w-polsce-zbiorka-na-publikacje-ksiazki-modelarstwo-kartonowe-poradnik-modelarza Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za wsparcie.
Witam. Przepraszam że dopiero teraz, ale aby zrobić przelew muszę mieć tzw IBAN…..PL….. I tak dalej, albo ja nie ogarniam.
Pozdrawiam.
Paweł Babik
Witam. Da się to obejść bez IBAN i PL, tutaj jest szczegółowa instrukcja https://patronite.pl/post/96541/jak-wesprzec-bez-posiadania-rachunku-bankowego-w-polsce-zbiorka-na-publikacje-ksiazki-modelarstwo-kartonowe-poradnik-modelarza
Dzień dobry
Zdecydowałem się wesprzeć tę wspaniałą inicjatywę z kilku względów, oczywiście autor, jego wiedza i sposób dzielenia się nią, tematyka to sprawa tak oczywista że można ją tu pominąć, ale jest jeszcze jeden powód. W ostatnich latach da się zaobserwować spadek zainteresowania uczestnictwem w wydażeniach, organizacjach społecznych, hobbystycznych. Tu zawiązała się ciekawa społeczność fascynatów, to fajne miejsce i na koniec miło będzie wziąć do ręki papierową pachnącą farbą drukarską książkę na tak bliski sercu temat.
Powodzenia
Cześć Daniel. Dzięki za komentarz. Trudno się nie zgodzić, jeśli chodzi o zapach świeżego druku… Jak się bierz tak przykład takiego Małego Modelarza do ręki. No wiadomo, że to dla modelarzy zapach niczym perfumy ; ) Pozdrawiam i dziękuję Ci za udział w zbiórce.
Witaj Michał,
Wsparcie zrealizowane. Super, że powstanie taki poradnik dla potomnych. Nie znam osoby bardziej kompetentnej do przygotowania i wydania takiej pozycji. Masz wszystkie potrzebne cechy: wiedzę, materiały, swobodę pisania i mówienia. Jestem z Tobą i dla mnie to będzie zaszczyt być na tym pokładzie.
Przed snem odkładamy telefony dla spokojnego snu ale książek nigdy.
Powodzenia.
Cześć Adam! Byłem dziś w podróży i nie zawsze mogę odpisać od razu – uważny kierowca nie używa telefonu podczas jazdy ; ) Dzięki za Twoje wsparcie. Dla mnie to zaszczyt, że w końcu marzenia nie są tylko marzeniami, ale celem, który dzięki Tobie i innym entuzjastom tej pasji uda mi się doprowadzić do końca. Dla mnie zaszczytem jest to, że publikacja o której mowa, to dzieło tak licznej i zintegrowanej społeczności. To jest coś niesamowitego, że ludzie potrafią naprawdę nie tylko czerpać, ale w razie potrzeby pomóc, żeby na końcu stać się częścią tego efektu, który liczę, że nie rozczaruje Naszych braci modelarzy : ) Pozdrawiam Cię. Dziękuję raz jeszcze!
Gratuluję pomysłu, dopinguję oczywiście 🙂 i czekam na efekt 🙂 Mam drobną sugestię, nie wiem jak to nazwać. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy po przeczytaniu info o książce to,że wszystko kręci się wokół hasła “kartonowe-hobby”. Blog, kanał na YouTube, teraz jeszcze opatentowanie nazwy, patronite itd.
Tylko tytuł książki jakby nie związany z tym hasłem 🙂 Oczywiście to jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja, to Twoje “dziecko” i to Ty nadajesz mu takie imię jakie uważasz za właściwe 🙂 Ale nasunęło mi sie np coś takiego: “Kartonowe-hobby. Poradnik modelarza” . Lub coś podobnego 🙂
Pozdrawiam.
Cześć Michał! Dziękuję za dobre słowo i za to, że jesteś ze mną od dawna.
Co do sugestii tytułu — to ciekawy pomysł i rozumiem tę intuicję, żeby wszystko było spójne pod jednym szyldem. Mój sugerowany tytuł „Modelarstwo kartonowe. Poradnik modelarza” wybrałem jednak świadomie — zależało mi na tym, żeby książka była łatwa do znalezienia przez osoby, które szukają wiedzy o tej dziedzinie, niekoniecznie znając jeszcze blog czy kanał.
Tytuł ma być bramą dla nowych czytelników, a marka — dla tych, którzy już są na pokładzie.
Przy okazji — masz rację, że ten wpis jest trochę inny niż zwykłe artykuły. Celowo napisałem go z myślą o osobach, które dopiero mogą trafić na ten projekt i nie wiedzą nic ani o blogu, ani o YouTube. Stąd więcej kontekstu i wyjaśnień niż zazwyczaj, bo ten wpis jest pewnego rodzaju “auto-promocją” i chciałem trafić argumentami i celowo podkreślić twórczość na blogu i YouTube, żeby nowa osoba która jej nie zna, mogła utożsamić “kartonowe hobby” z osobą, która ma w ogóle pojęcie i autorytet, żeby taką publikację opracować.
I jak wspomniałem już w treści, publikacja ma być dla modelarzy i współtworzona przez modelarzy, dlatego ogłosiłem ten projekt z 1,5 rocznym wyprzedzeniem od planowanej daty premiery, aby w tym czasie na spokojnie i z głową i pomocą społeczności dopiąć detale, takie jak m.in okładka, tytuł, rozdziały. Pisać jest o czym, to obszerny temat. Ja raczej boję się, żeby nie rozpisać się za bardzo bo mam z tym problemy, a nie chcę tworzyć Biblii “modelarskiej” na 1500 stron : ) Dzięki za wpis, trzeba pisać o wszystkim i to szanuję najbardziej. Ahoj!
Jestem Twoim stałym czytelnikiem. Należę do grupy odbiorców, którzy nie biorą aktywnego udziału w dyskusjach. Nie zadaję pytań, bo ilość informacji i sposób jej podania jest idealnie dopasowana do oczekiwań większości z nas. Jeżeli książka utrzyma taką formułę nie pozostaje mi nic innego jak zakończyć ten komentarz i stać się jednym z wielu (mam nadzieję) patronów.
Powodzenia !!!
Dziękuję Ci za hojny gest wsparcia. I za zaufanie w tej kwestii. Postaram się nie rozczarować formą i narracją. Chciałbym, żeby forma była nadal taka jaka jest tutaj w artykułach, tak żeby było trochę luźno, ale nie koniecznie w stylu “podręcznikowym”. Dziękuję jeszcze raz pozdrawiam!
Shut up and take my money! 🙂 Długo kazałeś nam czekać 🙂
To poważna decyzja. Zwłaszcza, jeśli chodzi o finanse to można bardzo łatwo “stracić twarz i wizerunek”, musiałem wszystko przemyśleć i zrobić baaaaaardzo ambitny plan, żeby tej twarzy nie stracić 😀 Ale wszystko jest już zaplanowane i można bez precedensu działać na naprawdę szerokich wodach : ) A więc Piotrze… wypływamy na bardzo głębokie wody : )
Jeżeli społeczność modelarska miałaby komuś zaufać to chyba nie mogliśmy lepiej trafić. Ja o jakość publikacji i samo dociągnięcie tematu jestem całkowicie spokojny. Będzie wypas!