28 lipca 2019 Michał 0Comment

Mroczne, majestatyczne i usłane niechlubną historią nazistowskich Niemiec oraz ich chęci panowania nad Światem… To pierwsze skojarzenia, które przyszły mi na myśl, tuż po przekroczeniu obecnie przemysłowej części wschodniego nabrzeża portowego Trondheim, bowiem tutaj znajdują się zachowane do dziś dowody paranoicznej obrony i dominacji U-Boot’ów w podwodnej wojnie. Ten gigantyczny monolit, zbudowany przez niewolniczą siłę roboczą wyróżnia się wśród współczesnego i nowoczesnego Trondheim w Norwegii. Oto moja fotorelacja z pobytu oraz noclegu w tej tragicznej karcie dla historii miasta …


Przeddzień przyjazdu do Trondheim, usłany był obcowaniem z naturą. Miałem okazję zrobić sobie przerwę dobową (24h) od prowadzenia ciężarówki w sobotę nad urokliwym potokiem w odległości ok. 2 godzin od Trondheim na trasie E6. Pochmurno-słoneczne popołudnie mijało spokojnie w towarzystwie filmów dokumentalnych, związanych z historią Norwegii podczas działań wojennych. Zupełnie przez przypadek trafiłem na materiał, którego epizod opowiada o monumentalnych schronach dla U-Boot’ów podczas drugiej wojny Światowej. Oto fragment materiału serialu dokumentalnego “Wielkie Konstrukcje III Rzeszy” (org. Nazi Megastructures, National Geographic USA 2017), odcinek pt. “Arktyczna Twierdza Hitlera” (sezon 4 odcinek 4).

video

Schrony DORA 1 i późniejszy DORA 2 były częścią ogromnej betonowej fortyfikacji (niem. U-Boot Stützpunkt Drontheim), należącego do części Wału Atlantyckiego, którego celem była ochrona U-Boot’ów podczas pobytu w suchym doku w międzyczasie działań na morzu Północnym i Norweskim.

Udana operacja inwazji Nazistów na Danię i Norwegię o kryptonimie Weserübung 9 kwietnia 1940 r., zapoczątkowała Kampanię Norweską oraz budowę licznych schronów i fortyfikacji zapewniającą ochronę oraz przedłużającą linię frontu Wału Atlantyckiego od granic Hiszpanii i Francji aż po przylądek północny w norweskim Nordkapp. Wiosną 1941 r., władze Trondheim otrzymały rozkaz opuszczenia nowego portu w ciągu miesiąca po czym rozpoczęto budowę nad schronem DORA 1. Nacisk na tempo budowy schronu był ogromny, dlatego udział w pracach zlecono organizacji Todt1, lecz mimo wszystko z powodu między innymi trudnych warunków pracy budowę zakończono dopiero dwa lata po rozpoczęciu przedsięwzięcia. Oficjalne przekazanie Dory nastąpiło 20 czerwca 1943 r., stając się  bazą dla 13 flotylli okrętów podwodnych Kriegsmarine (13. Unterseebootsflottille) z siedzibą główną kwatery w dzielnicy Persaunet, w skład której wchodziło 55 okrętów typu VIIC – 47 sztuk i VIIC/41 – 8 sztuk (stan poprzedzający kapitulację) z głównodowodzącym 13 flotylli komandorem Rolfem Rüggebergiem. Do podstawowych obowiązków 13 flotylli należały patrole zwiadowcze północnych szlaków zaopatrzeniowych z ZSRR (m.in Konwoje Arktyczne, Konwoje Murmańskie) oraz meldunki meteorologiczne dla okrętów Kriegsmarine i samolotów Luftwaffe, na podstawie których szacowano przybliżone kursy konwojów Alianckich. Z bazy w Trondheim wypłynęło w sumie 141 różnych rejsów.

Wielkość budynku 153 x 105 metrów zapewniała bezpieczny schron dla 16 okrętów podwodnych nazistowskiej marynarki wraz z maszynami do ich napraw i konserwacji. Ochronę okrętom gwarantowały masywne na 3,5 m stropy oraz grube na 3 metry ściany obiektu.

W trakcie budowy bunkra DORA 1, zaczęto prace nad drugim położonym zaledwie 160 m dalej obiektem – DORA 2, którego wymiary (13,5 m x 20 m) miały zapewnić schron dla dodatkowych sześciu okrętów podwodnych. Jednak zapotrzebowanie na wykwalifikowanych robotników przez nazistów na budowane we Francji wielkie bunkry znacznie spowolniło prace nad Dorą 2 i w ostateczności schron nigdy nie został ukończony, a postęp prac zatrzymał się na  60% całej budowy.

Po zakończeniu wojny, władze Norwegii postanowili zburzyć ponure mementum II wojny światowej, jednak ze względu na odporny charakter obiektów, zrezygnowano z tego pomysłu, ze względu na niebezpieczeństwo jakie niosły za sobą eksplozje mające wpływ na destabilizację budynków w sąsiednich miastach. Wysadzono w powietrze część budynku DORA 2 i zalano jeden z doków.


Okolica i schrony DORA dzisiaj


Po nieudanej próbie wysadzenia w powietrze nazistowskich schronów oraz zakrycia za pomocą budowanych fasad, od początku lat 80-tych schrony służą do po dzień dziś. DORA I przeszła znaczące zmiany w okresie powojennym. Jednak ogólne wrażenie jakie tworzy kolos jest w dużej mierze nienaruszone bowiem okolice wokół DORA 1 – Nyhavna i Svartlamoen wciąż się zmieniają i rozwijają.

Jeszcze w latach 90-tych ta część miasta była jednostronnie charakteryzowana przez działalność związaną z przemysłem. Dzisiaj w okolicy panuje optymizm i witalność. Nyhavna staje się częścią nowego Wschodniego Miasta – kulturalnej dzielnicy Trondheim. DORA 1 jest dziś skomercjalizowaną  własnością prywatną. Dominujące części kompleksu wykorzystywane są przez regionalne instytucje kulturalne. Warunki klimatyczne wywołane ogromnymi wymiarami masywnych betonowych ścian i sufitu sprawiają, że temperatura i poziom wilgoci wewnątrz obiektu są bardzo stabilne. DORA 1 doskonale nadaje się do długoterminowego przechowywania papierowych zbiorów i archiwów bibliotecznych. Stabilne warunki klimatyczne sprawiają, że zużycie energii jest na niskim poziomie, określając Dorę 1 jako jeden z największych stabilnych klimatycznie budynków w Europie Północnej. Oprócz korzystania uznanych instytucji kulturalnych takich jak między innymi Biblioteka Uniwesytecka (NTNU Universitetsbibliotekets), część Dory służy jako wielokulturowa arena. W Østbyen znajduje się dziś miejska szkoła muzyczno-kulturalna w Trondheim, Trikkestallen z salami prób dla zespołów, skatepark, teatr Cirka, kręgelnia i klub bilardowy, Centrum innowacji technicznych w Strandveien i warsztat kulturalny Lademoen w bramie Gregusa. Teren obiektu zajmuje duża sala treningowa Corporate Sports Circuit i dział graficzny gminy Trondheim. DORA 1 jest też miejscem licznych koncertów rockowych, przedstawień teatralnych, wystaw sztuki itp. Oprócz wyżej wymienionych, DORA 1 znalazła miejsce na biura, a miejsce nabrzeżne zostało przebudowane na przystań jachtową, której bram zdobi kiosk norweskiego okrętu podwodnego S300 klasy ULA.

W gorszym stanie – DORA 2 znajduje zastosowanie dla mniejszych przedsiębiorstw, głównie związanych z usługami warsztatowymi i magazynowymi. Czerwony budynek między schronami zajmuje firma projektowa.

7 stycznia 2007 r. został ponownie oddany do użytku stary dworzec kolejowy w dzielnicy Lademoen, który znajduje się kilka kroków od Dory I jako stacja Lademoen w Nedre Elvehavn. Zatrzymuje się tu dziś ok. 40 lokalnych pociągów w ciągu dnia.


Moje odczucia


Sama myśl o pojawieniu się oraz decyzja o przenocowaniu w miejscu, które niegdyś było jednym z dwóch strategicznych baz dla nazistowskich okrętów podwodnych, opiewała grozą i niemałym dreszczem emocji. Klimat dawnych schronów umiejscowionych w tej przemysłowej części Trondheim obdarzyła mnie mieszanymi uczuciami związanymi z obecnym przeobrażeniem tego miejsca w centrum rozrywki i rekreacji. Chociaż karty historii nie zmażą, tego co jest w nich zapisane, byłem pod ogromnym wrażeniem stanu w jakim znajdują się te kolosalne budowle. Moją uwagę wzbudziły ślady walki czasu z potężnymi murami ścian schronu, na których kolorowe przeploty betonu, soli i korozji w dalszym ciągu malują  swoją współczesną historię…

Po ponad godzinnej eksploracji murów nazistowskiej konstrukcji oraz okolicy przylegającej do schronów, zaszyłem się w milczącej w myślach głuszy, refleksji smutku i jednocześnie radości, której ukoronowaniem był wieczorny seans niemieckiej produkcji filmu pt. “Das Boot” z 1981 r. ukazujący losy załogi U-Boota, którego projekcja odbyła się również dziesięć lat temu na międzynarodowym festiwalu Filmowym w Trondheim – Kosmorama 2009 r. Noc była późna, płaczący odgłos głodnych mew oraz silny powiew wiatru znad zatoki Morza Norweskiego przy brzegu Trondheimsfjorden nie pozwolił jeszcze zasnąć w nocy na długo, kołysząc rozbujaną kabiną ciężarówki…


Zapraszam na wideo-relację !

video

1Podczas drugiej wojny światowej duża część ludzi w wieku produkcyjnym w hitlerowskich Niemczech wysyłana była na front. Efektem tej polityki był niedobór siły roboczej w kraju, a także przy ważnych inwestycjach w krajach okupowanych. Rozwiązano ten problem nakładając na mieszkańców krajów zajętych przez wojska niemieckie, obowiązek pracy dla Trzeciej Rzeszy. Jednym z twórców systemu prac przymusowych był Fritz Todt – założyciel i przywódca Organizacji Todta.

Materiały źródłowe: https://www.dora.no/historie, muzyka do wideo-prezentacji pochodzi z filmu Das Boot z 1981 r.
Tekst i zdjęcia – Michał Mielewczyk.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *