29 października 2026 Michał 0Comment


Ahoj! Krótki wstęp i opis opracowania


Bandera na Vittorio Veneto wisi od 17 września, biurko zrobiło się puste, a pusty blat w moim przypadku nigdy długo nie pozostaje pusty. Tym razem schodzę z wody i po raz kolejny w tej formie – wznoszę się w powietrze. Na stole leży zeszyt Kartonowej Kolekcji numer 206, numer specjalny z 2026 roku, a w nim PZL.37B „Łoś” w skali 1:33 według projektu Pawła Mistewicza.

Przyznam szczerze – to dla mnie wyjście poza własne podwórko. Sklejam modele okrętów i doskonale je rozumiem, mam swoje nawyki, swoje metody na szkielet, poszycie i retusz. Samolot to inna nieco inny wymiar, ale mimo wszystko nie chcę robić z tego czegoś niedostępnego. W Vittorio Veneto zbudowałem co prawda dwa wodnosamoloty pokładowe i to była moja premiera w „ogóle” jeśli chodzi o jednopłaty z okresu II WŚ, ale tamte maszyny mieściły mi się w dłoni i były drobnicą na pokładzie czegoś większego. Tutaj samolot jest całym modelem w skali 1:33, ma 544 milimetry rozpiętości, 394 milimetry długości i 1515 części kartonowych. W skrócie… Jest co robić..

Dlaczego akurat „Łoś”? Ciąży nad nim legenda, trochę krzywdząca, trochę przesadzona i przy okazji tej budowy chciałbym sprawdzić, ile z tych opowieści broni się w książkach. Głównym powodem, dlaczego na blacie znalazł się ten model jest przeprowadzona przeze mnie ankieta, w której widzowie kanału na YouTube mogli wybrać rodzaj modelu, oraz w drugiej ankiecie konkretny model. Wybór padł na “Łosia”.

Zeszyt, który mam przed sobą, nie jest zupełnie nowy. To wznowienie Kartonowej Kolekcji nr 25 z lipca 2016 roku, a obraz na okładce jest podpisany jako „Mistewicz 2016″. Autor jest tu zresztą wszystkim naraz – autorem projektu, autorem zdjęć sklejonego modelu przez siebie modelu i redaktorem naczelnym pisma. W nowym wydaniu poprawiono wpadkę pierwszego nakładu (o tym niżej), części jest 1515 zamiast 1510, a grafika została przerysowana – stary profil z erraty jest jasny, oliwkowy, nowe arkusze są wyraźnie brązowe.

Autor nie owija w bawełnę i pisze wprost, że model jest trudny, pracochłonny i przeznaczony dla modelarzy z dużym doświadczeniem. Najwięcej pracy daje kadłub z pełnym wnętrzem oraz makiety silników, po dziewięć cylindrów na każdy. Ale zostawia też dwie furtki. Pierwsza to kolor numeru części – czarny numer to część obowiązkowa, niebieski to dodatek podnoszący realizm, bez którego model się obejdzie. Druga furtka to cała osobna wersja uproszczona, z własnym rozdziałem opisu i własnymi częściami: kadłub bez wnętrza, na wręgach z paskami łączącymi, a silnik jako płaski krążek z nadrukiem cylindrów schowany w osłonie. Ja wybrałem wersję zaawansowaną czyli tą trudniejszą.

Do wyboru są dwa warianty samolotu, oba wrześniowe. Pierwszy to „trójka” z XX Dywizjonu Bombowego, zniszczona na lotnisku w Małaszewiczach, z godłem rozwiązanej 12 Eskadry Liniowej na kadłubie – rudą lisicą na jasnoniebieskim trójkącie. Drugi to „F” o numerze 72.183 z 16 Eskadry Bombowej, maszyna, która 14 września 1939 roku lądowała przymusowo pod Kamieniem Koszyrskim i została ostrzelana przez własną załogę, bo na miejscu nie dało się zdobyć właściwego paliwa. Której się podejmę – jeszcze nie wiem i szczerze mówiąc, zwlekam z tą decyzją, bo obie mają swoją historię. Wybór na pewno zostanie wyjaśniony już na dole w konkretnym wpisie. Najpewniej zrobię ankietę – głosowanie dla widzów na YouTube i właśnie głosowanie wyłoni, który wariant ostatecznie trafi do modelu.


Przygotowania przed rozpoczęciem prac


Przygotowania zacząłem we wrześniu 2026 roku, jeszcze zanim Vittorio Veneto dostał banderę. Przy pancernikach zbierałem przede wszystkim zdjęcia. Tutaj na półce wylądowało pięć książek.

Podstawą jest monografia wydawnictwa AJ-Press z serii „Monografie Lotnicze” numer 100 – blisko pięćset stron, pięciu autorów, a w środku trzy rzeczy, które dla modelarza są bezcenne: przedruk instrukcji użytkowania „Łosia” z 1938 roku, protokoły Rosjan badających zdobyczny egzemplarz w 1940 roku i dziennik lotów podporucznika Kazimierza Bernasa. Do tego zeszyt Jerzego Cynka z angielskiej serii Aircraft Profile numer 258 z 1973 roku, „Typy Broni i Uzbrojenia” numer 5 Jerzego Domańskiego z 1970 roku, nowa pozycja Janusza Ledwocha z Wydawnictwa Militaria z 2023 roku i rosyjska Awiakollekcja numer 2/2007 Kotielnikowa.

Pierwszej pozycji nie posiadam osobiście. Korzystam z uprzejmości jednego z czytelników bloga/widza kanału na YouTube, który dostarcza mi niezbędnych informacji bibliograficznych. Koszt takiej publikacji sięgał nawet 1200 zł i uważam, że takie publikacje drukowane w małych nakładach są świetną okazją do zarobku dla skalperów. Tracą na tym pasjonaci. 

Zarezerwowałem sobie też kilka dni na spokojne przejście przez zeszyt strona po stronie i przez wszystkie arkusze, czyli analizie elementów kartonowych. Przy modelu, w którym opcje budowy trzeba wybrać na samym początku – komory bombowe, otwarte klapy, wychylone powierzchnie sterowe – nie ma sensu zaczynać od wycinania. Każdy z tych wyborów zmienia szkielet skrzydła i rysunek numer 3 pokazuje obie wersje jedna pod drugą. Lepiej usiąść nad tym spokojnie teraz, niż odkrywać za dwa miesiące, że szkielet jest nie taki jaki powinien być, dlatego postaram się ważniejsze etapy budowy konstrukcji głównej opisywał.


Budowa modelu


Budowa zaczyna się nietypowo, bo nie od “nosa”, tylko od środka kadłuba – od przedziału radiotelegrafisty. Każdy segment ma podwójne poszycie: zewnętrzne w kamuflażu i wewnętrzne, zadrukowane od środka. Szczegółowy plan budowy całego kadłuba będzie opisany w pierwszym wpisie z budowy – czyli w “Dzienniku hangarowym” :  ) a co tam.. w końcu to nie “stocznia”.

Pierwszy etap to więc szkielet i wnętrze środkowej części kadłuba, z której na boki wystają kikuty dźwigarów – na nie nakłada się potem żebra skrzydła. Z tyłu stanowisko strzelca, na podłodze dwie bomby oświetlające, a dalej na przód kabina pilota, czyli najgęściej upakowane miejsce w całym modelu: boczne pulpity, orczyk z pedałami, skrzynka sterowań, fotel z pasami i tablica przyrządów, którą można zrobić płaską albo warstwową, z głębią. Oczywiście biorę wersję warstwową, bo po co sobie ułatwiać : ) 

Z rzeczy, które zamierzam zrobić inaczej niż zwykle – chcę w tej budowie poważnie podejść do przeszkleń. W zeszycie jest dziesięć szablonów na folię o grubości 0,15 milimetra, a „Łoś” to samolot, w którym przeszklenia widać z każdej strony: nos bombardiera, owiewka pilota, stanowiska strzeleckie. To będzie moja premierowa praca, bo nigdy wcześniej nie tłoczyłem folii na kopycie. 

Druga rzecz to drut. Szablony na dziesiątej stronie podają szesnaście pozycji w skali 1:1, od podstawy karabinu po maszt antenowy, a samych przewodów przy silnikach jest 72 – po dwa z tyłu każdego cylindra i po dwa od cylindra do kolektora, razy dziewięć cylindrów, razy dwa silniki. Drutologię mam przećwiczoną na relingach i olinowaniu masztów, ale tam drut był prosty albo napięty. Tutaj będzie gięty w małe, powtarzalne kształty i to będzie zupełnie inna robota. Być może zrobię sobie je z cyny. O wszystkim będę pisał na bieżąco.

Podsumowując ten krótki wstęp – przejdziemy razem przez cały model, od szkieletu środkowej części kadłuba, przez kabiny i stanowiska strzeleckie, skrzydła z komorami bombowymi, aż po gondole z makietami silników. Nie zakładam sobie terminu i nie będę się ścigał, bo pośpiech przy modelu nigdy nie działa na korzyść.

A teraz zapraszam do budowy tego modelu samolotu!

Moje zmiany i dodatki: (aktualizacja: xx.xx.2026 r.)

  1. Przeszklenia z folii według szablonów ze strony 10
  2. Oszklenie zegarów na tablicy przyrządów
  3. Otwarte komory bombowe w skrzydłach
  4. Wychylone powierzchnie sterowe – lotki, stery wysokości, stery kierunku i klapy (miejsca do odcięcia są zaznaczone w zeszycie jasnoniebieskim kolorem)
  5. Inne (jak coś wpadnie mi do głowy będzie wpisane tutaj)

Błędy i braki w zeszycie KARTONOWA KOLEKCJA (PZL. 37B “Łoś”) – nie merytoryczne!: (aktualizacja: xx.xx.2026 r.)

  1. Rysunek nr 12 – osłona dolnego stanowiska strzeleckiego oznaczona jako 84e, 84f i 84g, podczas gdy w opisie budowy i na arkuszu te same części mają numery 48e, 48f i 48g. Część 84 to oparcie fotela pilota
  2. Części wariantu „F” mają na arkuszach zielone numery, choć zielony kolor jest w legendzie zarezerwowany dla wersji uproszczonej
  3. Lista materiałów podaje drut od 0,3 do 1 milimetra, a w tabeli szablonów dwie pozycje mają 1,5 milimetra
  4. W opisie budowy kabiny pilota pada określenie „drążek sterowy”, a na rysunku nr 2 ten sam zespół podpisany jest jako „wolant” (rację ma rysunek)
  5. Ramka danych technicznych na stronie 3 – masa własna 4920 kg i masa całkowita 9105 kg to wartości dla wersji A, mimo że ramka opisana jest jako „PZL.37B”
  6. cd..

PORADA !! Aby obejrzeć zdjęcie w pełnej rozdzielczości ~2000px wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszy i wybrać opcję “POKAŻ ZDJĘCIE” lub “OTWÓRZ GRAFIKĘ W NOWEJ KARCIE“.


KOLEJNOŚĆ !! – Najnowsze wpisy na górze. Początek budowy całkiem na dole, przewijając idąc w górę do najnowszych wpisów.


Dziennik hangarowy – wpis 9-paź-2026 r. (tydzień 1) – ostatni wpis


Pierwszy wpis z budowy samolotu będzie nieco dłuższy. Chcę tutaj wyjaśnić z grubsza organizację i kolejność budowy modelu. Oczywiście to jest bardzo subiektywna forma budowy, bo każdy skleja swój model po swojemu, natomiast warto zachować pewne reguły, dzięki którym wczesne etapy sklejania nie będą utrudniać tych późniejszych.

O ile w kwestii budowy modeli okrętów mam już jakieś minimalne doświadczenie, to budowa tak rozbudowanego modelu samolotu bombowego jest dla mnie czymś nowym i wolałem z góry ułożyć sobie plan.

Autor projektu sugeruje kolejność, która jest zestawiona w pisemnym opisie budowy. Kolejność jest następująca:

  1. Kadłub (rys.1,2)
  2. Skrzydła (rys.3)
  3. Usterzenie (rys.4,5)
  4. Gondole silnikowe (rys.6)
  5. Przednia część kadłuba (rys.1,2)
  6. Podwozie (rys.7)
  7. Zespół napędowy (rys.8)
  8. Pozostałe elementy

Nie mam zamiaru zmieniać kolejności, bo mam wrażenie, że została przemyślana i jest na tyle poprawna, żeby możliwość sklejenia kolejnych elementów tak, żeby nie utrudnić sobie pracy w przyszłych etapach budowy.

Jest jedna subtelna zmiana, którą wprowadzę, a mianowicie zbudowanie całego kadłuba w jednym punkcie. Czyli połączenie punktu nr 5 i nr 1. Chcę zbudować od razu cały kadłub.

Budowę kadłuba rozbiłem na trzy sekcje, które podzieliłem na część środkową (1), część ogonową (2) oraz część dziobową (3) i w tej kolejności będę sklejał kolejne segmenty.



Każda sekcja również jest podzielona na różne etapy budowy:

  1. Wykonanie szkieletu sekcji centralnej
  2. Wykonanie wyposażenia i poszycia wewnętrznego sekcji centralnej
  3. Wykonanie poszycia zewnętrznego sekcji centralnej

Dzisiaj pokazuję wykonany pierwszy podpunkt, czyli szkielet sekcji centralnej. Poniżej widać zdjęcie rzutu z boku.

Jak widać powyżej, korzystam z wręg ciętych laserem, które zostały zakupione na stronie wydawcy modelu. Wręgi poprzeczne oklejone są z dwóch stron elementami kartonowymi, które były w zeszycie z częściami. Wewnętrzną krawędź zazwyczaj się maluje w formie retuszu, ale znalazłem na arkuszach, tuż przy krawędzi z zszywkami cieniutkie paseczki o różnych odcieniach, które odpowiadały odcieniom elementów kartonowych. To paseczki o szerokości 1-3 mm. 

Przy okazji wyciąłem z arkuszy wszystkie pola z zapasem koloru, żeby mieć je zawsze pod ręką i mieć świadomość ile tego zapasu posiadam na bieżąco. 

Paseczki potrzebne do kamuflażu surowych krawędzi wewnętrznych stron wręg poprzecznych zostały rozwarstwione, zabarwione na krawędziach retuszem z mieszanki farb temperowych, a następnie wklejone w krawędzie wręg.

W ten sposób zostały potraktowane wszystkie wręgi poprzeczne centralnej części kadłuba, dzięki czemu krawędzi tych nie trzeba malować, a model zachowuje wyższy poziom wykonania w klasie standard. 

W ten sam sposób przykleiłem paseczki do wręg na podłodze, bo tam również nie było żadnych elementów przewidzianych przez autora.

Elementy są bardzo dobrze spasowane, na tym etapie nie wykryłem błędów. Nie wiem czy publikować dużo zdjęć czy mało – mówi się, że od przybytku głowa nie boli, więc opublikuję wszystko co mam. 

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów